Lion. Droga do domu

 

Nie wiem jak Wy ale ja zawsze z wielką niecierpliwością czekam, aż będę mogła zacząć czytać nową książkę. Nie raz zdażało mi się czytać  dwie na raz bo byłam ich tak ciekawa … Macie tak czasami ?

Kiedy tylko książka Lion. Droga do domu wpadła mi w ręce, to dosłownie pochłonęłam ją w kilka wieczorów.

To jedna z tych książek, obok których nie można przejść obojętnie. Tym bardziej, że historia w niej opisana zdarzyła się naprawdę a autorem jest jej główny bohater Saroo Brierley.

Processed with VSCO with a5 preset

Saroo jako 5 letni chłopiec pewnego dnia zostaje sam na dworcu kolejowym. Zbieg wydarzeń sprawia, że wsiada do pociągu i zasypia. Gdy się budzi jest już  1500 kilometrów od domu, na przedmieściach Kalkuty. Błąkając się przez kilka tygodni po dworcu kolejowym, próbuje bezskutecznie odnaleźć pociąg powrotny. Następnie trafia do sierocińca i zostaje adoptowany przez rodzinę Brierley z Australii. Bardzo kocha swoją nową rodzinę ale wspomnienia o tej prawdziwej są w nim tak mocne, że po 25 latach rozłąki, Saroo mając 30 lat dzięki najnowszym technologiom postanawia odnaleźć swoją prawdziwą rodzinę.

To bardzo wzruszająca historia, która bez wątpienia pozostawia po sobie ślad. Daje dużo do myślenia i wywołuje mnóstwo emocji. Pokazuje jak osiągnąć cele pomimo przeciwności losu.

Książkę możecie spokojnie łyknąć na raz (uwaga! jeżeli nie macie dwójki dzieci w domu …). Polecam oczywiście na długie, zimowe wieczory pod kocykiem, przy świecach, z kubkiem gorącej czekolady.

Mnie pozostaje jeszcze tylko obejrzeć film, który został nakręcony na podstawie tej książki.

Myślę, że Lion. Droga do domu to idealny  prezent gwiazdkowy.

A już we wtorek wypatrujcie niespodzianki na instagramie.

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

Processed with VSCO with a5 preset

 

2 thoughts on “Lion. Droga do domu

  1. kochana, zdradzisz z jakiego korzystasz aparatu/obiektywu?
    Mój dziś właśnie coś się posypał, za nic nie mogę złapać ostrości 😦 i dziwnie pyrka działając… chyba czas pomyśleć o nowym…

    Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s