Londyn: Dzień 1

Jeżeli śledzicie mój instagram to na pewno wiecie, że w zeszłym tygodniu poleciałam do Londynu na premierę najnowszych zapachów Jo Malone London. Nawet nie wiecie jakie to było dla mnie zaskoczenie, kiedy odebrałam telefon z informacją o zaproszeniu… W czasie podróży do Londynu towarzyszyła mi Monika, która jest managerką brytyjskiego brandu w Polsce. To świetna kobieta, która zaopiekowała się mną i pozwoliła, że pomimo ogromnego stresu mogłam się wyluzować. Wpis musiałam podzielić na dwa oddzielne, bo nie chciałam ograniczać się w ilości zamieszczonych zdjęć. Wszystkie są dla mnie mega ważne i chciałam mieć je tutaj wszystkie. W drugim wpisie napiszę już więcej o najnowszych zapachach natomiast w tym trochę o samej marce Jo Malone London.

Brand został założony w 1994 roku przez słynną brytyjską kosmetyczkę Jo Malone  a od 1999 roku należy do koncernu Estée Lauder. Jo Malone szturmem podbija serce każdego, kto tylko ma z nią do czynienia. Od marca jest dostępna także w Polsce. Na razie w czterech miastach ale planowane są otwarcia w kilku kolejnych. I tym bardziej się cieszę, że od przyszłego roku zawita w Douglasie w moim ukochanym Bielsku.

Jo Malone London to niezwykle wyrafinowane i luksusowe zapachy w skład, których wchodzi 27 podstawowych nut zapachowych. Zostały one stworzone w oparciu o sztukę Fragrance Combaining, według której każdy zapach można nosić osobno lub łączyć ze sobą. To pozwala stworzyć ponad 400 różnych kombinacji zapachowych. Tak więc możemy stworzyć swój własny, unikalny zapach. Dla mnie te zapachy są niezwykłe! Powstają z połączenia zaskakujący składników, które rzadko są stosowane w perfumiarstwie jak np. flagowy zapach marki Lime Basil & Mandarin czy choćby Earl Grey & Cocumber. Wszystkie zapachy zamknięte są w przepięknych kremowo-czarnych opakowaniach z czarną obwódką oraz przewiązane są dodatkowo czarną kokardką co dodaje im jeszcze więcej elegancji.

Jo Malone London to także perfumowane kosmetyki do ciała i włosów (moje największe odkrycie to właśnie linia kosmetyków do włosów o zapachu Lime Basil & Mandarin – genialne!) oraz linia zapachowa dedykowana do wnętrz. Wśród nich genialne ręcznie robione świece zapachowe, które są obłędne (cały pokój pachnie nawet bez ich zapalania…), dyfuzory zapachowe oraz spraye do wnętrz i tkanin.

Tyle o samej marce z mojej strony. A teraz zapraszam Was już na relację zdjęciową z mojego wyjazdu.

img_5674-1
img_5652

Hotel Rose Wood w samym centrum Londynu. Tutaj spędziliśmy pierwszą noc. Hotel znajduję się w dzielnicy Holborn i sama rodzina królewska ma w niej swoje apartamenty.img_5673-1

Ach Londyn! Zawsze, kiedy tutaj jestem to mam go mało i pozostaje niedosyt. Uwielbiam klimat tego miasta…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA          Processed with VSCO with a4 preset

OLYMPUS DIGITAL CAMERA          Processed with VSCO with a4 preset

Oczywiście nasza podróż nie mogła odbyć się bez odwiedzenia sklepu Jo Malone w Londynie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA          Processed with VSCO with a4 preset
To były bardzo szybkie zakupy!

img_5676-2

img_5679-1

img_5688-1

Wieczór spędziliśmy w przepięknym miejscu jakim jest Town House Jo Malone London. Zjedliśmy kolację, na którą składały się dania inspirowane wybranymi zapachami Jo Malone. Wyobraźcie sobie trzypiętrową georgiańską kamienicę od samego wejścia ubraną w niezwykłe zapachy… Wszędzie palące się świece, piękne kwiaty i ten angielski wystrój… No i ta eksplozja smaków… Coś pięknego!

CDN…

 

One thought on “Londyn: Dzień 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s